bractwo kurkowe baner nowy

youtube-link

kalendarz imprez 2018

Dzisiaj
Wszystkie
3625
33113388

Jarocin. Ostatnia droga Stasia Osiewicza

Artur Piętuch napisał o pogrzebie Stanisława Osiewicza.

Kiedy odchodzi tak wyrazista postać ruchu brackiego, jakim niewątpliwie był nasz przyjaciel Stasiu, to można domniemywać, że ostatnia droga też będzie wyjątkowa. I taka właśnie była ostatnia podróż Stasia do miejsca wiecznego spoczynku. Już na wstępie przybywających na mszę do kościoła witała grupa umundurowanej młodzieży, która sprawnie rozprowadzała po przyległych parkingach napływające strumieniem rzesze samochodów, dowożące na mszę poświęconą Stanisławowi, siostry i braci kurkowych, przybywających z całej Polski. Podczas ceremonii obecnych było trzydzieści pocztów sztandarowych, ze sztandarem Zjednoczenia na czele. Msza koncelebrowana była przez czterech księży, z udziałem Kapelana Zjednoczenia Adama Borysika. Przed ołtarzem widzieliśmy wyeksponowany portret Brata Stanisława spowity kirem, a obok liczne medale i odznaczenia kurkowe i państwowe. Nad całością ceremoniału pieczę sprawował marszałek Zjednoczenia Jerzy Wypych, a wśród licznych uczestników ceremonii, obecni byli członkowie Zarządu Zjednoczenia, na czele z prezesem Adamem Gołembowskim oraz ponad stuosobowe grono sióstr i braci kurkowych, przybyłych nieraz z bardzo odległych miejsc Polski. Wysłuchaliśmy wspomnień z życia Stasia, w którym ogromną rolę odgrywało przywiązanie do brackich ideałów. Po mszy udaliśmy się na cmentarz, gdzie w kaplicy spoczywała trumna, przy której wartę pełnili członkowie Zarządu Zjednoczenia wraz z wiceprezydentem EGS Andrzejem Wegnerem. Po wyjściu z kaplicy utworzyliśmy kondukt, na czele którego szły poczty sztandarowe, za nimi siostry bracia z wieńcami, poprzedzając karawan, przemieszczający się w asyście warty honorowej sformowanej z członków Zarządu Zjednoczenia. Za samochodem z trumną podążała najbliższa rodzina z żoną Gabrysią na czele oraz bardzo liczne grono znajomych, pracowników i współpracowników, władz miasta i sąsiadów. Po wejściu w bramę cmentarza powitał nas salut armatni. Nad grobem bardzo emocjonalne mowy pogrzebowe wygłosili wiceprezydent EGS Andrzej Wegner oraz pracownicy zakładów zarządzanych przez Stasia. Wszyscy podkreślali ciepło, którym Stasiu otaczał ludzi z nim obcujących. Wysłuchaliśmy również podziękowań, przygotowanych w imieniu Stasia dla wszystkich jego przyjaciół, w których podkreślona została rola życia brackiego w doczesnym Stasia bytowaniu. Podczas składania trumny do grobu salwę pożegnalną oddali licznie zgromadzeni strzelcy kurkowi oraz brackie działony. Orkiestra odgrywała marsze żałobne, podczas których wszystkim ściskało gardła, a łzy cisnęły się do oczu. Największe emocje targały Żoną Gabrysią, dla której rozstanie ze Stasiem jest na tym etapie życia bardzo trudne do udźwignięcia. Po ceremonii w osobistych rozmowach wyrażała podziękowanie za wsparcie udzielane jej i Stasiowi zarówno w ciężkich chwilach choroby jak i po śmierci. Uroczystości zakończył obiad pożegnalny dla bardzo licznych uczestników ceremonii, zorganizowany przez wiceprezesa Zjednoczenia Jana Klauzę w swoim pałacu. Wszyscy goście uroczystości uświetnili jej przebieg i zasługuje to na ogromne podziękowanie, dzięki czemu w końcowym efekcie uczestniczyliśmy w pamiętnym i głęboko wzruszającym wydarzeniu, o rzadko spotykanej skali.

Sekretarz Zarządu Zjednoczenia Artur Piętuch