
Kórnik. Wizyta w partnerskim mieście Koenigstein
UDZIAŁ DELEGACII KÓRNICKO-BNIŃSKIEGO BRACTWA KURKOWEGO W JUBILEUSZU 700-LECIA MIASTA KOENIGSTEIN (NIEMCY).
W dniach 22-26 sierpnia w związku z obchodami 700-lecia partnerskiego miasta Koenigstein do Niemiec udała się liczna delegacja Gminy Kórnik. W skład jej wchodzili radni: Roman Genstwa, Andrzej Surdyk i Marek Broniewski, przedstawicielka Burmistrza Magdalena Matelska–Bogajczyk, Anna Woźnicka Biała Dama 2013, Agnieszka Smolińska dwórka Białej Damy i paź Robert Maćkowiak, Bractwo Kurkowe z prezesem Markiem Baranowskim oraz bracia: Roman Fludra, Zdzisław Jakubowski, Robert Siejak i Roch Tarczewski, jednocześnie członek Kórnickiego Stowarzyszenia „Ogończyk”. Ozdobą delegacji był kórnicki chór „Tutti Santi” pod dyrekcją Jadwigi Chałupki. Dziewczętami opiekowały się Jolanta Ratajczak i Maria Zięta. Autokar udostępniło Przedsiębiorstwo Autobusowe KOMBUS z kierowcami Kazimierzem Kmieciem oraz Andrzejem Kowalskim.
Gospodarze jubileuszu na czele z przewodniczącym Partnerschaftsverein Koenigstein-Kórnik Klausem Schwope z małżonką przyjęli delegację uroczystą kolacją powitalną w Restauracji Rote Mühle. Następnego dnia zwiedzano Koblencję, malownicze miasto o rodowodzie liczącym blisko 3 tysiące lat z potężną twierdzę pruską – dziś muzeum do którego dojeżdża się ponad Renem gondolową kolejką linową, leżące w miejscu połączenia rzeki Mozeli z Renem. Przy zwiedzaniu twierdzy przewodniczka używała wiele pojęć militarnych co było trudne do tłumaczenia i zrozumienia. Na szczęście przydatnym okazał się prezes Bractwa Kurkowego Marek Baranowski, któremu tematyka munduru i twierdzy nie była obca.
Otwarcie Burgfestu w Koenigstein połączono z ekumenicznym nabożeństwem w kościele protestanckim z udziałem chóru „Tutti Santi”. Następnie odbyło się uroczyste pożegnanie dotychczasowej księżniczki Lisy I i intronizacja nowej księżniczki Caroliny I. Towarzyszył tej uroczystości chór „Tutti Santi”. Dzień zakończono nastrojowym spotkaniem z kolacją przy księżycu, przygotowaną przez Strażaków z Koenigstein. Sobotę poświęcono na zwiedzanie miasta i okolic. Po południu przed starym ratuszem burmistrz Leonard Helma nowej księżniczce Carolinie I, uroczyście przekazał symboliczne klucze do miasta. W ruinach warownego zamku na wzgórzu zabawa mieszkańców miasta oraz gości trwała do późnej nocy. Zabawie towarzyszyły liczne atrakcje np. turniej wbijania gwoździ zabawa popularna w średniowieczu. Główne obchody odbywały się w niedzielę. Podczas Mszy św. w kościele katolickim, zaprezentował się Poczet Sztandarowy Kórnicko- Bnińskiego Bractwa Kurkowego oraz występował chór „Tutti Santi”. W jubileuszowej paradzie uczestniczyły liczne grupy historyczne: niemieckie heskie stroje ludowe, dworskie stroje, zaprzęgi wołów, koni i ciągników rolniczych. Pięknie i ciekawie prezentowały się rubensowskie postacie miejscowych kobiet w regionalnych strojach. Nie zabrakło też historycznych mundurów i kreacji dworskich z 17, 18 i 19 wieku. Wieziono płody rolne, ogrodnicze, prowadzono zwierzęta domowe i robocze. Przedefilowały też zabytkowe ciągniki rolnicze i oddział amazonek w strojach z minionej epoki. Kórnicka grupa występowała pod numerem 27. Na czele grupy kórnickiej defilował najmłodszy kórnicki radny Marek Broniewski, niosąc tablicę z nazwą naszego miasta.
Asekuracji deszczowej udzielała mu z parasolem Agnieszka Smolińska dwórka Białej Damy. Następnie maszerował poczet sztandarowy Bractwa Kurkowego. Biała Dama wraz ze świtą podążała w karecie, z której rozrzucano cukierki z Kórnika. Parada miała swoją dramaturgię. Już w czasie formowania się pochodu, nadciągnęły ciemne chmury i zaczęła się obfita ulewa Po przejściu kilkuset metrów wszyscy byli przemoczeni do suchej nitki, ale nie było odwrotu. Na trasie pozdrawiali maszerujących mieszkańcy Koenigstein w tym wielu rodaków. Ludzie na ulicach z zainteresowaniem przyglądali się Polskim mundurom, kapeluszom i sztandarowi. Pochód zgromadził tysiące ludzi. Niemiecki Czerwony Krzyż wydawał na trasie przemarszu ciepłe napoje a życzliwi ludzie napoje rozgrzewające. Bractwo Kurkowe posiadało własną służbę kwatermistrzowską prowadzoną przez fankę o wdzięcznym imieniu Luba. W tej sytuacji zdała egzamin również tzw. kulawka, czyli metalowy mini kieliszek na łańcuszku przy mundurze kurkowym. Nazwaliśmy ją na użytek naszych niemieckich przyjaciół – Feldschnapsbecher. Umożliwiał on rytualne przyjmowanie napojów rozgrzewających. Po ponad dwugodzinnym przemarszu, zmoczeni w każdym calu ukończyliśmy defiladę. Następnie szybko przebrani wzięliśmy udział w kolacji przygotowanej przez Partnerschaftsverein Koenigstein-Kórnik w Centrum Katolickim. Wizyta zakończyła się rozmowami przy wspólnym stole i smacznych potrawach. Rozprawiano o dalszej współpracy umawiając się na kolejna wizytę. Była to najlepsza praktyczna lekcja języka niemieckiego. Wystąpił chór „Tutti Santi” w repertuarze oficjalnym i biesiadnym. Na koniec przedstawiciele stron wygłosili mowy dziękczynno-pożegnalne. W imieniu władz Gminy Kórnik wystąpiła Pani Magdalena Matelska-Bogajczyk, wręczając Klausowi Schwope upominek w postaci statuetki kórnickiej Białej Damy. W imieniu Bractwa Kurkowego wystąpił prezes Marek Baranowski. Dziękując za gościnę przekazał na ręce Pana Klausa Schwope, cztery pięknie opakowania miodu lipowego z bnińskiej pasieki brata Romana Fludry. Miód od kórnickich pszczół zrobił tam dużą furorę.
Roch Tarczewski.

