bractwo kurkowe baner nowy

youtube-link

kalendarz imprez 2018

Dzisiaj
Wszystkie
958
14273944

Kraków. Procesja Bożego Ciała z Wawelu na Rynek Główny

W czwartek w Krakowie odbyła się procesja z okazji Bożego Ciała. Uczestniczyły w niej tłumy wiernych, w tym również przedstawiciele krakowskiego Bractwa Kurkowego z królem kurkowym Adamem Rajpoldem "Carmirusem" i marszałkami Dariuszem Kaczmarczykiem oraz Dobiesławem Gałą, byli przedstawiciele Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej z zastępcami prezesa Jackiem Fortuną i Zbigniewem Burdakiem oraz przedstawiciele rzemiosła ze starszymi kilku krakowskich cechów rzemieślniczych.

Oto skrót relacji ze strony internetowej Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

- Pośród śpiewów i bicia dzwonów szliśmy od stacji do stacji, od ołtarza do ołtarza, rozważając, a równocześnie doświadczając tajemnicy Kościoła jako wspólnoty napełnionej Duchem Świętym. Odkrywaliśmy w sobie Jego moc – moc Ducha Świętego, który jest dawcą miłości. – mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski podczas procesji w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Na początku uroczystości, w Katedrze Wawelskiej swoje słowo do wiernych skierował bp Jan Szkodoń. Podkreślił że Msza św. to nie tylko wspomnienie, ale również uobecnienie ostatniej wieczerzy, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Poprzez działanie Ducha Świętego, wzywanego przez kapłana, zbawcze dzieło Jezusa staje się obecne wśród wiernych.

Pierwszy ołtarz – „Kościół – wspólnota napełniona Duchem Świętym”, znajdował się przy kościele św. Idziego. Homilię wygłosił tam bp Jan Zając. Na początku przypomniał, że w wieczerniku Chrystus dał siebie wszystkim wiernym jako pokarm. Sakrament ten umacnia i jednoczy, jest istotą, źródłem i szczytem życia Kościoła. – Ta tajemnica uświadamia nam, że nie zbawimy się w pojedynkę. Do nieba idziemy we wspólnocie. Łączy nas miłość Zbawiciela, który nazwał nas swymi przyjaciółmi – wskazał biskup. Stwierdził, że Kościół do którego wszyscy zostali włączeni przez chrzest jest wspólnotą umiłowanych uczniów, napełnionych Duchem Świętym, posłaną do całego świata.

Rozważania przy drugim ołtarzu – „Moc Ducha Świętego jest w Was” – podjął biskup Janusz Mastalski. Przypomniał słowa Jana Pawła II z jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 roku. Zwrócił uwagę na konieczność pomnażania darów Ducha Świętego: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!”

Przy trzecim ołtarzu – „Duch Święty daje miłość” słowo do zebranych skierował bp Damian Muskus. Powiedział, że Emaus to cel wędrówki uczniów o zawiedzionych nadziejach. Spodziewali się, że Jezus jako wielki prorok położy kres niedoli, tymczasem dał się zabić, a wspólnota którą stworzył została rozbita. Uczniowie uciekli do Emaus i po drodze spotkali Zmartwychwstałego, którego nie poznali, bo byli zbyt zapatrzeni w ból swego serca. Rozpoznali Go dopiero, gdy zaczęli wypełniać Jego wolę. – Pan staje się nam bliski i konkretny dopiero wtedy, gdy Jego nauczanie staje się treścią naszego życia – powiedział biskup. Zauważył, że nie wystarczy słuchać i głosić Jezusa, bo słowa są puste jeśli nie idzie za nimi świadectwo.

Homilię przy czwartym ołtarzu – „Głoście Ewangelię, ja jestem z Wami” – wygłosił metropolita krakowski Marek Jędraszewski. Nawiązał do pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polski w 1979 roku.

– Przybył do naszego kraju, aby na Placu Zwycięstwa w Warszawie błagać Boga o to, aby na naszą polską ziemię zstąpił Duch Święty i odmienił jej oblicze. Równocześnie wzywał on wszystkich swoich rodaków, aby przyłączyli się do tego jego błagania. Pragnął, aby właśnie ono stało się modlitwą odmawianą codziennie.

Metropolita przypomniał, że Jan Paweł II wzywał Polaków, aby w Chrystusie odkryli prawdę o sobie, o powołaniu i o swoim narodzie: „Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski – przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię. Dzieje ludzi! Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia.”

– Dzisiaj, w uroczystość Bożego Ciała, po raz kolejny w swych wielowiekowych dziejach Kościół przynosi Polsce i Polakom Chrystusa – aby mogli oni zrozumieć siebie samych. Aby z tej otwartej księgi, jaką jest Jego Ewangelia, mogli na nowo zaczerpnąć naukę o człowieku, o jego godności i jego prawach.

Arcybiskup zaznaczył, że w obecnych czasach powszechnego kłamstwa, fake newsów i fałszywych narracji nie można pozwolić na triumf zła.

– Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół: Karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tak zwanego wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji i wprost uderzają w tę prawdę o człowieku, którą swoim nauczaniem i swoimi cudownymi znakami, swoją Śmiercią i swoim Zmartwychwstaniem objawił nam Pan Jezus. Uderzają wprost w prawdę o małżeństwie i rodzinie jako związku kobiety i mężczyzny. Uderzają w prawdę o dzieciach, które należy kochać i właśnie od nich uczyć się wewnętrznej prawości i czystości serca. Agresywne zło dzisiejszego świata musimy zwyciężać dobrem.


Kończąc homilię, arcybiskup przypomniał słowa Jana Pawła II z krakowskich Błoni: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć, jak to objawił św. Stanisław i błogosławiony Maksymilian Maria Kolbe. (…) I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię «Polska», raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym; abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili; abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”.

– Moi Drodzy! Drodzy Bracia i Siostry! Nie traćmy nadziei na to, że dojdzie do powrotu do świata prawdziwych wartości. Że je obronimy! Że przywrócimy należne im miejsce w naszych sercach, w naszych rodzinach, w naszej Ojczyźnie. Że będziemy mogli radować się autentyczną, to znaczy odpowiedzialną wolnością.